Asset Publisher
Brenzberg – miejsce, gdzie las skrywa jedną z najbardziej tragicznych kart historii Bieszczadów
Są miejsca, w których cisza ma zupełnie inny wymiar. Brenzberg, dawna leśniczówka położona nieopodal Mucznego, jest właśnie takim miejscem. Dziś otoczony lasem punkt na mapie przypomina o wydarzeniach, których nie wolno zapomnieć.
Latem 1944 roku w leśniczówce Brenzberg schronienie znalazło 74 Polaków – kobiety, mężczyźni i dzieci, uciekający przed wojenną zawieruchą i narastającą falą zbrodni. Miejscowy leśniczy Franciszek Król otworzył przed nimi drzwi swojego domu, dając nadzieję na ocalenie. Niestety, wszyscy padli ofiarą brutalnego mordu dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów z OUN-UPA. Według relacji świadków była to wyjątkowo okrutna zbrodnia, a ciała zamordowanych zostały ukryte w nieznanym do dziś miejscu.
Przez dziesięciolecia historia Brenzbergu pozostawała mało znana, a dokładne miejsce pochówku ofiar nie zostało do dziś odnalezione. Gdyby nie determinacja ludzi, którym los tego miejsca nie był obojętny, pamięć o tej tragedii mogłaby zaginąć. Szczególne zasługi należą się Antoniemu Derwichowi – mieszkańcowi Mucznego i emerytowanemu pracownikowi Bieszczadzkiego Parku Narodowego. To właśnie on, dzięki rozmowom z bliskimi dawnych mieszkańców tej okolicy, przez lata gromadził relacje i informacje dotyczące tragicznych wydarzeń na Brenzbergu. Zwrócił się również do ówczesnego nadleśniczego Nadleśnictwa Stuposiany, Jana Mazura, z prośbą o godne upamiętnienie tego miejsca. Dzięki ich zaangażowaniu pamięć o ofiarach została ocalona, a Brenzberg przestał być zapomnianym punktem na mapie Bieszczadów. Antoni Derwich opisał także historię tego miejsca w swojej książce „Utajone w bieszczadzkim lesie”, która stała się cennym świadectwem tych tragicznych wydarzeń i przyczyniła się do popularyzacji wiedzy o zbrodni. To właśnie zgromadzone przez niego relacje i wiedza, obok pracy historyków, regionalistów i leśników, stały się ważnym drogowskazem dla późniejszych badań prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej.
Od 2022 roku Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej prowadzi na Brenzbergu kolejne etapy prac poszukiwawczych. Archeolodzy i specjaliści IPN odsłonili fundamenty dawnej leśniczówki, odtworzyli układ zabudowań i przebadali znaczne obszary terenu w nadziei na odnalezienie szczątków pomordowanych. Choć do tej pory miejsce ich pochówku nie zostało odnalezione, poszukiwania pozwoliły lepiej poznać topografię dawnej osady i przybliżyć prawdę o wydarzeniach z 1944 roku.
Brenzberg nie jest zwykłym punktem na mapie Bieszczadów. To miejsce refleksji, zadumy i szacunku dla tych, którzy stracili życie tylko dlatego, że byli Polakami i szukali schronienia przed wojną. Każda wizyta tutaj przypomina, jak ważne jest pielęgnowanie pamięci historycznej oraz przekazywanie jej kolejnym pokoleniom.
